• Wpisów:6
  • Średnio co: 156 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:35
  • Licznik odwiedzin:1 435 / 1097 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Za dwa tygodnie wyjazd na wczasy do Zakopanego, a mi waga skacze od 56,5kg-57,2kg Ciekawe czy doczekam się jakiejś stabilizacji, marzę o równym 56kg!!!! w dniu wyjazdu! Czuję się dość lekko, i po ubraniach widzę że ciało się zmieniło na bieganiu tym bardziej że nie mam diety, stawiam tylko na SPALANIE. Zobaczymy jak to będzie Ważne że spadło 2kg w ciągu 2 miesięcy BEZ DIETY! I TO SIĘ LICZY!!!!!

Powodzenia laseczki! i nie poddawajcie się tak JAK JA!

Tu moje zmagania na Endomondo.pl Dziś oczywiście też biegłam!!!!

https://www.endomondo.com/profile/22178280
 

 
Pomimo dzisiejszego obżarstwa i tak czuję się świetnie i zwiewnie Na obiadek miałam mięsko duszone z sosikiem i kluskami, miałam lekkie obawy o kolki podczas biegania po takim obiedzie ale nie było ,żadnych kolek! bólu brzucha! ani nadzwyczajnego zmęczenia Biegło mi się dziś świetnie! Towarzyszyła nam siostra mojego męża, Aga to maratończyk biega po 10-13km, już kilka lat i ma puchar "Najszybsza Łaziszczanka" i w ogóle jej to nigdy nie dorównam... ale wystarczą mi te dystanse które sobie biegam, czyli 3-5km Dziś 4,25km

Teraz 3 łyczki jogurciku i odpoczynek! Do usłyszenia kobietki!
 

 
Już któryś dzień z rzędu bez biegania ale jak tu wyjść jak tylko mówimy do siebie z mężem "dziś pobiegniemy" to nagle skądś czarne chmurzyska i zaraz deszcz, burza no załamka...

Zjadłam na siłę mleko z musli i płatkami owsianymi, bo nie chce jeść ciężkich rzeczy w te dni w które nie biegamy, ale uwierzcie mi że np.wolałabym smażone frytki, kluski z sosikiem i duszonymi żeberkami itp... W dni kiedy biegamy to czasem pozwalam sobie na grzeszki... teraz nie mogę, bo dupsko urośnie


Może jutro pobiegniemy.....
  • awatar .PAULA.♥: Też właśnie nie mogę iść pobiegać przez tą pogodę , ale od środy ma się polepszać , więc zobaczymy :) zapraszam do mnie.
  • awatar 0cukierek0: w deszczu biega się najlepiej :) lepszy deszcz niż słońce(upał) :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś mój mąż nie może ze mną biegnąć a samej to tak dziwnie Pytałam już kilka osób i dużo wcześniej czy by ze mną nie pobiegły, ale nie ma chętnych. Jest jedna jedyna osoba, chętna ale niestety z chorymi nerkami Inna obiecała że pobiegnie ale niestety w dzień biegania wyskakują "nagłe" przypadki... eh..

Chyba jestem zmuszona pobiegnąć sama...
 

 
Właśnie wróciłam z biegania z moim mężem On dziś skromnie bo tylko 5km.. normalnie biega po 5-9km, rozdzielamy się w środku trasy, on robi dodatkowe koła i spotykamy się wracając. Ja moje stałe 4,20km Biegam tyle i jest mi z takim wynikiem dobrze, zmęcze się ale nie umieram wracając do domu Jeśli ktoś jest ciekawy moich zmagań to zapraszam na Endomondo.pl https://www.endomondo.com/home
 

 
Witam wszystkich, postanowiłam założyć bloga i szukać wspólnych znajomych odchudzających się tu, i wspierać się wzajemnie. Wcześniej cały czas pisałam na Slimeo.pl niestety ze starych odchudzających osób i piszących tam "Pamiętnik odchudzania" zostałam tylko Ja http://slimeo.pl/moj-blog Więc stwierdziłam że takie "wspieranie się" nie ma sensu... Czy są tu jakieś odchudzające się grubaski? Jeśli tak to zapraszam do znajomych!!!! Razem DAMY RADĘ!

Ja w zasadzie stawiam bardziej na ruch i bieganie niż na odchudzanie się, intensywnie biegam z mężem już od ponad miesiąca ale o tym pewnie w przyszłych postach